Paranormal Activity: Naznaczeni
Środa, 29 stycznia 2014 16:42

Spin-off popularnej serii horrorów o nawiedzonych domostwach i czcicielach ciemnych mocy, przenosi nas w zupełnie nowe miejsca, przedstawia nowe postacie i nowy rodzaj straszenia. Czy aby na pewno?

  
 

 
 

Wyczekiwane przez Jessiego i Hectora letnie wakacje upływają w sielskiej i leniwej atmosferze. Gorące dni nastolatkom wypełniają imprezy, wspólne kręcenie amatorskich filmików, gra w kosza, palenie trawy i… podglądanie mieszkania zdziwaczałej sąsiadki, odprawiającej tajemnicze rytuały. Gdy z czasem niepokojące zachowanie Jessiego zaczyna przerażać bliskie mu osoby, chłopak dochodzi do wniosku, że jego problemy mogą być efektem zagadkowego ugryzienia odkrytego na przedramieniu i niebezpiecznych wypraw do mieszkania „wariatki”…

 

Na czym polega(ł) fenomen paranormalnej serii, a właściwie pomysłu zrodzonego w głowie Orena Peliego (reżysera i scenarzysty pierwszej części z 2007 roku)? Co zwróciło uwagę fanów kina grozy na całym świecie i sprawiło, że z fascynacją wpatrywali się w nieruchome obrazy nagrane amatorskimi kamerami, wyczekując choćby najmniejszego ruchu drzwi, kołdry lub firanki? Otóż kilka prostych, wydawałoby się – banalnych, i stosunkowo niedrogich tricków, wyróżniających „Paranormale” spośród setek filmów o ofiarach demonicznych opętań. A zatem – zamknięcie akcji w przestrzeni jednego domu, ograniczenie liczby postaci do minimum, statyczny obraz pochodzący z dość nietypowych źródeł (domowa kamera, monitoring, kamery VHS, kamerki internetowe, telefony komórkowe), uproszczona, pełna niedopowiedzeń fabuła i rzecz najbardziej charakterystyczna – powolne, czasem wręcz stojące w miejscu tempo wydarzeń, przyspieszające pod koniec i zwieńczone niczego niewyjaśniającym finałem. Mało odkrywcze – bardzo intensywne!

 

 


 

 

Twórcy „Paranormal Activity: Naznaczeni” zdecydowali się nie kontynuować drogi obranej przez swych poprzedników, a jedynie wykorzystać ich pomysł wyjściowy oraz sprawdzającą się jak dotąd technikę found footage. Akcja filmu zabiera więc widzów w różne lokalizacje, w tym plenery, przez ekran przewija się znacznie więcej postaci, kręcenie „z ręki” dynamizuje obraz, a fabuła zamiast ponownie mieszać nam w głowach i mnożyć pytania bez odpowiedzi, zostaje całkowicie pozbawiona choćby odrobiny tajemniczości.

 

Największe słabości filmu Landona stanowią nuda, bezsensowność i przewidywalność. Historia przedstawiająca wakacyjne perypetie średnio rozgarniętych nastolatków zdecydowanie za długo się rozkręca, przez co po 15 minutach zaczyna irytować i nużyć. Druga połowa filmu obfituje natomiast w masę bzdurnych elementów z pogranicza fantastyki, co podkopuje, już i tak mało wiarygodne, resztki prawdopodobieństwa. A to chyba jasne, że jeśli w coś się nie wierzy, to nie sposób się tego bać… Mające najmocniej straszyć sceny, w których coś nagle wskakuje w kadr, wyłania się z mroku, warczy i syczy lub robi klasyczne „bu!”, są do bólu przewidywalne, przez co na sali kinowej częściej było słychać chichot niż pełną wyczekiwania i grozy ciszę. Szkoda… Osobną kwestią, która mnie osobiście denerwowała najbardziej, była kompletna nieczytelność obrazów. Stylistyka kręcenia „z ręki” została tu wykorzystana do maksimum, kamera nieustannie podskakuje, kręci się, drży – nie widać nic, lub niewiele, a od ciągłego dygotania można dostać mdłości i zawrotów głowy.

 

A może to, że „Paranormal Activity: Naznaczeni” jest tak kiepskie nie jest winą jego twórców? Może paranormalna konwencja po prostu zdążyła się już przejeść i teraz zamiast straszyć/bawić – trąci myszką…?

 

Pomimo jednoznacznie kiepskich odczuć towarzyszącym mi po seansie, nie wyobrażam sobie, by zagorzali fani serii lub choćby miłośnicy współczesnego kina grozy, do których się zaliczam, nie obejrzeli „Paranormal Activity: Naznaczeni”, i nie sprawdzili na własnej skórze siły oddziaływania kolejnej porcji paranormalnych aktywności.

 
 
Kinga Baranowska-Jaworek
 
 
 
 
 
 
Który język obcy chciałbyś doskonale znać?
 
Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości 

 
 
 
© 2009-2014 www.eSpinacz.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Pomoc przy aktualizacji serwisu - Coffeewebsite.pl