Gdzie mieszkać w czasie studiów?
Czwartek, 23 września 2010 19:25
Wkrótce rozpocznie się rok akademicki i dla większości studentów jest to ostatnia chwila, żeby zastanowić się, gdzie będą mieszkać przez ten rok. A może i nawet do końca studiów. Nad kwestią wyboru lokum trzeba się dokładnie zastanowić, żeby w przyszłości uniknąć problemu z późniejszą zmianą.
 
.
 
 
Wybierając mieszkanie należy się zastanowić, jakie mamy priorytety, oczekiwania oraz upodobania, bo miejsce, w którym będziemy spędzać większość ilość czasu będzie miało wpływ na nasze samopoczucie, na warunki nauki i na to, w jaki sposób zawrzemy nowe znajomości. Opcji wyboru miejsca zamieszkania jest bardzo wiele, począwszy od wynajmu pokoju, stancji czy akademika, a skończywszy na wynajmie mieszkania czy nawet jego zakupie. Wiadomo, że każda z możliwości ma swoje plusy i minusy jednak wcale nie jest tak łatwo wybrać najkorzystniejszą ofertę.

Akademik
 
Jeśli nie mamy zbyt dużo możliwości finansowych, warto zastanowić się nad akademikiem bądź stancją. Mieszkanie w akademiku ma wiele plusów. Po pierwsze jest to najtańsze lokum dla studenta jednak liczba jego miejsc jest ograniczona. Właściwie działa tu zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Jednak jeśli ktoś dostanie decyzję odmowną – to nic straconego, bo może się od niej odwołać. Akademik ma wiele plusów. Po pierwsze, mamy kontakt z innymi rówieśnikami, następuje szybka integracja i tworzą się głębsze relacje. Minusem jest to, że osoby, z którymi dzielimy pokój mogą nie przypaść nam do gustu, wtedy mogą powstawać różnorakie konflikty. W akademiku często pojawia się problem ze znalezieniem spokojnego miejsca do nauki. Mimo że istnieją tam specjalne wydzielone sale, to tak naprawdę rzadko kiedy jest tam cisza i spokój. Dużym plusem akademika jest jego cena. Miesięczna opłata wynosi 300 – 400 złotych. Trzeba jednak pamiętać, że miejsca w akademiku w pierwszej kolejności przyznawane są osobom, którym warunki finansowe nie pozwalają na inną formę wynajmu oraz dla tych, którzy mieszkają z dala od miejsca studiów. Nabór do akademika zwykle odbywa się przed wakacjami, dlatego warto wcześniej pomyśleć o ewentualnym zgłoszeniu. Jednak dla spóźnialskich też czasami się coś się znajdzie, ale już mniej komfortowego. 

Asia, 24 l. – Zdecydowanie polecam akademik. Lata w nim spędzone są dla mnie najlepszą szkołą życia. Co do pokojów i nauki – to bywały chwile nerwów oraz irytacji, ale tych wspólnych imprez, wspólnej nauki i zabaw nie oddałabym za nic. 3 lata mieszkałam na najbardziej imprezowym piętrze i tam imprezy trwały nieprzerwanie. Ale ogólnie w czasie sesji było w miarę cicho, tak więc można się było pouczyć. W moim akademiku istniały też piętra, gdzie było przeraźliwie cicho i nie było widać żywej duszy.

Piotr, 19 l., Student BHP – Zdecydowałem się na akademik, bo na studia musiałbym dojeżdżać 2 godziny w jedną stronę. Moim zdaniem to najkorzystniejsza opcja, bo po pierwsze jest tani, po drugie można poznać wielu znajomych, a co za tym idzie nie można narzekać na brak rozrywki – zawsze mogę załatwić sobie od kogoś notatki, pytania na kolokwia. Wiadomo, że warunki nie są tam aż tak rewelacyjne, ale jak dla mnie jest więcej plusów niż minusów.
 
 
 
 

Stancja
 
Jeśli nie uda nam się uzyskać miejsca w akademiku, zawsze możemy spróbować wynająć pokój od rodziny lub starszej osoby. Jest to dobre rozwiązanie, kiedy mamy ograniczone fundusze na wynajem – miesięczny koszt wynajmu stancji wynosi 300 – 500 złotych. Cena zależy od miasta i dzielnicy, w której chcemy wynająć pokój oraz od warunków, które w nim panują. Głównym minusem mieszkania na stancji jest zbytnia ingerencja właściciela mieszkania w życie lokatora. Tak naprawdę nigdy nie wiemy, na jaką osobę trafimy. Trzeba się liczyć z tym, że gospodarz mieszkania może się nie zgodzić na, to żebyśmy zapraszali znajomych, karze wracać o 22, czy ogranicza miejsce w lodówce i łazience. Stancji można szukać poprzez ogłoszenia na portalach internetowych, tablicach ogłoszeniowych znajdujących się na uczelniach lub samemu napisać i zamieścić ogłoszenie.

Adam, 23 l. Student AWF - Długo by opowiadać, ale jeszcze nigdy nie przeżyłem takiego koszmaru jak w czasie wynajmowania stancji u pewnej starszej babci. Dlatego stanowczo odradzam jakiekolwiek wynajem pokoi przy rodzinie. Codziennie przeszukiwała mój pokój, zaglądała w każde możliwe miejsce, zakazywała mi brać prysznic po godzinie 22, bo „denerwował ją szum wody”, o korzystaniu z pralki czy myciu naczyń też można było pomarzyć, a do tego chciała mnie oszukać na czynszu! No, obłęd jakiś.

Natalia, 23 l. – Mnie się udało znaleźć bardzo fajne mieszkanie przy rodzinie. Fakt, musiałam zaakceptować pewne przyzwyczajenia właściciela, ale nie stały się ona dla mnie przeszkodą nie do przejścia. Co najwyżej wydawały mi się dziwne, np. zamykanie dolnego zamka na noc w drzwiach wejściowych, nawet jak wszyscy byli w mieszkaniu. Na szczęście miałam też dużą swobodę, a jeszcze lepszą lokalizację.
 

Mieszkanie – wynajem lub współwynajem
 
Osoby, które posiadają większy budżet mogą pomyśleć o wynajmie. Nie jest to tanie rozwiązanie, aczkolwiek na pewno wygodne. Najpopularniejszą formą jest wynajem kilkupokojowego mieszkania z grupą znajomych. Najwięcej ogłoszeń tego typu można znaleźć w serwisach internetowych, jednak trzeba pamiętać, że cena wynajmu zależy od dzielnicy w jakiej chcemy wynająć mieszkanie (czy jest bliżej centrum), od warunków panujących w mieszkaniu tj. wyposażenia czy ilości pokoi. Wynajęcie kawalerki to miesięczny koszt średnio około 850 zł. Wynajęcie całego mieszkania z kilkoma osobami ma też minusy w przypadku, gdy zaczynamy studia w innym mieście i nikogo nie znamy – wtedy bardziej zaprzyjaźniamy się z przypadkowymi osobami, a to może być ryzykowne posunięcie. 

Kamil, 20 l., student informatyki – Wynajmuję mieszkanie z kolegami, warunki są super, mamy wygodę, spokój i ciszę. Ale jedynym minusem jest to, że jest drożej w porównaniu z akademikiem. Jednak gdybym miał wybierać drugi raz tak samo wybrałbym mieszkanie. Jest tu więcej swobody, możemy robić co chcemy, nikt nam nie mówi, jakich zasad mamy się trzymać.

Ewa, 19 l. Wybiera się na germanistykę – Przez 4 miesiące mieszkałam w internacie i już wiem, że na studiach chcę wynająć sobie mieszkanie. Wolę płacić więcej, ale mieć ten komfort warunków do nauki i decyzji tego, co akurat chcę robić. Chcę zabalować, to baluję, a nie chcę, to nie – nie muszę być zależna od czyichś zachcianek. W internacie głównym problemem był brak prywatności – często było tak, że do pokoju schodziło się po 15 osób, a ja w tym czasie miałam się uczyć, a nocy też było nie za ciekawie – jak tu spać, kiedy jedna osoba wygląda przez okno, druga się kąpie, a trzecia akurat odrabia zadanie. 

 
 
 
 
Kupno własnego mieszkania
 
W momencie, kiedy wiążemy swoją przyszłość z miejscem, w którym studiujemy kupno mieszkania jest korzystną perspektywą. Jest ma wiele plusów: niezależność, swoboda oraz czynniki ekonomiczne. To tylko niektóre z zalet posiadania własnego M. Jeśli przekalkujemy sobie opłaty na wynajem, które przeznaczymy w czasie 5 lat studiów, to wyjdzie na to, że poszły one na zmarnowanie, a mogłyby pokryć przynajmniej część rat kredytu w przypadku, gdybyśmy kupili mieszkanie. Jednak zakup mieszkania nie jest taki łatwy, średnia cena metra kw. na przykład w Katowicach waha się w okolicach 4-5 tys. zł, więc za dwupokojowe mieszkanie zapłacimy średnio około 200-250 tys. zł.
 

Jak wynajmować bezpiecznie?
 
Najważniejszą rzeczą w przypadku chęci wynajęcia mieszkania jest sporządzenie umowy najmu. Bez niej nie mamy żadnych praw i właściciel mieszkania w każdej chwili może nas wyrzucić na bruk. Zdarzają się takie sytuacje, że właściciel woli nie podpisywać dokumentów, bo nie chce płacić podatku. Umowa najmu powinna zawierać dokładny opis wynajmowanego mieszkania – adres, powierzchnię, liczbę pokoi, wyposażenie. Powinna być w niej określona również kwota czynszu, sposób i terminy płatności.

Mieszkanie można wynająć na własną rękę, ale także poprzez agencję nieruchomości. Drugi sposób jest co prawda droższy, ale bardziej bezpieczny. Profesjonalna agencja pomaga w znalezieniu najkorzystniejszej dla nas oferty. Cena za pośrednictwo to prowizja, która waha się od 50 do 100% miesięcznego najmu plus VAT. Trzeba pamiętać, że pośrednik może wziąć od nas prowizję dopiero po podpisaniu umowy. Przed jej podpisaniem należy sprawdzić czy pośrednik ma odpowiednie kwalifikacje – czy posiada świadectwo licencji zawodowej i czy jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej. Po podpisaniu umowy pośrednictwa agent pokazuje lokale do wynajęcia, w momencie, w którym, zdecydujemy się na dany lokal – następuje podpisanie umowy i wtedy należy zapłacić prowizję.


Sylwia Łaskawiec
 


 

 

Gdzie mieszkać w czasie studiów? Czytaj też w artykule Ani Orskiej.

Co sądzą o tym studenci? Czytaj

Co powinna zawierać umowa podnajmu mieszkania? Sprawdź.

Poradź innym jak przeżyć 5 lat studiów poza rodzinnym gniazdkiem i wygraj książki PWN-u. Zobacz 

 
 
Który język obcy chciałbyś doskonale znać?
 
Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości 

 
 
 
© 2009-2014 www.eSpinacz.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Pomoc przy aktualizacji serwisu - Coffeewebsite.pl