Licho nie śpi
Czwartek, 15 kwietnia 2010 13:59
Masz wrogów albo zatwardziałych nieprzyjaciół? Ktoś notorycznie robi ci na złość, obraża cię lub neguje twój system wartości? Przegania twojego psa ze swojego trawnika lub godzinami tak głośno słucha muzyki, że twój dom drży w posadach? Pragniesz... zemsty? Nie musisz sam wymyślać skomplikowanego planu wendetty. Pozwól zająć się tym prawdziwym profesjonalistom.
 
 
.
 
Dawne sposoby robienia komuś na złość już dawno wyszły z mody. Wysyłanie niepokojących anonimów czy telefoniczne głuche sygnały są zupełnie pozbawione stylu, finezji i wyobraźni. Z pomocą w życzeniu komuś jak najgorzej przychodzi kilka stron internetowych. Firma EBLIS świadczy odpłatne usługi w sferze działania złych mocy – dowiadujemy się z witryny licho.pl. Co należy zrobić? Wszystko zawarte jest w regulaminie, gdzie czytamy, że firma świadczy usługi związane ze złymi mocami, sprawianiem kłopotów i wywoływaniem pecha. Mówiąc jaśniej, wykwalifikowani pracownicy rzucają urok, demona lub klątwę na wybranego przez nas nieszczęśnika.

Wybór jest duży

Do nas należy wybór odpowiedniego demona, którym chcemy nękać naszego nieprzyjaciela. Lista stworów jest długa i urozmaicona, więc na pewno zaspokoi nawet najbardziej wybrednych zamawiających. Na liście dostępnych demonów widnieją m.in. Dasim, czyli demon niezgody, Sawar, który powoduje pijaństwo, Tairew, sprzyjający zatruciom, Roszak, odpowiedzialny za kłamstwo i złe życzenia, a także Zurman, demon przyspieszający starość, Złe Asakku, atakujące nawet w osiem sztuk, powodujące choroby głowy i gorączkę oraz Ardat-lili, który sprowadza kłopoty z seksualnością mężczyzn. To tylko niektóre z demonów, które możemy zamówić po zawarciu umowy i zapłacie odpowiedniej sumy. Później wystarczy czekać na efekty, dla nas pozytywne, dla innych – jak najbardziej negatywne.

Na tle tego rozbudowanego serwisu, strona przeklina.jcie.pl wydaje się niewielka i niewinna. Bez zbędnych wstępów i umoralniających ostrzeżeń możemy podać dane naszego nieprzyjaciela, wybrać klątwę, m.in. bezsenność, niestrawność lub łysienie, a także tak finezyjne, jak pożar na głowie, puszczalski partner czy koci ogon. Po wypełnieniu wszystkich pól pojawia się link, który odsyła nas do stworzonego już przekleństwa, np. ta dotycząca łysienia wygląda tak: pukle włosów śladem za tobą zostawać będą, a naga czaszka zdobić będzie twą postać. Przekleństwo w takiej formie można łatwo wysłać do kogoś za pomocą poczty elektronicznej, a usługa jest bezpłatna. Czas wykonania klątwy to 7 dni. Jeśli to my dostaliśmy taką wiadomość i chcemy uchronić się przed działaniem czaru, w ciągu tygodnia musimy wykonać przynajmniej jeden dobry uczynek – to powinno na dobre zneutralizować rzucony na nas urok.
 
 


Działa też w drugą stronę

W odpowiedzi na opisane serwisy i inne strony tego typu, których w polskim Internecie znajdziemy coraz więcej, powstała witryna antylicho.pl. Jest to bardzo rozbudowany i pełen treści serwis, traktujący nie tylko o złych urokach. Czytelnicy znajdą tam artykuły na temat m.in. egzorcyzmów, Feng Shui, zdrowia, wampirów energetycznych oraz rozwoju duchowego. Twórcy strony próbują też odpowiadać na dręczące czytelników pytania, np. czy klątwa to coś poważnego czy tylko sugestia lub czy trzynasty dzień miesiąca wypadający w piątek zawsze niesie pasmo niepowodzeń. Strona Antylicho pomaga zdjąć klątwę zarówno z człowieka, jak i z mieszkania czy miejsca pracy. Unieważnienie uroku rzuconego na człowieka można wykonać na odległość, potrzebne jest jedynie zdjęcie zainteresowanej osoby i odpowiednia ilość gotówki. Do oczyszczenia mieszkania czy domu potrzebna jest wizyta pracowników Antylicha – w takim wypadku cena wzrasta. Jeśli jesteśmy ciekawi, jaki wpływ na nasze domy miały osoby, które wcześniej w nim mieszkały albo jak w meblach może być magazynowana negatywna energia, na stronie Antylicho znajdziemy wiele interesujących artykułów na ten i podobne tematy. Jeśli natomiast nie jesteśmy pewni, czy nasze domostwo zainfekowane jest klątwą, możemy zamówić badanie domu pod kątem występowania nieczystych sił. Koszty są niemałe, ale czy pieniądze mają jakieś znaczenie, gdy chodzi o spokój naszego ducha?

Serwisy zajmujące się profesjonalnym szkodzeniem najlepiej traktować z przymrużeniem oka. Choć może rację miał Jerzy Pilch, pisząc, że każdy ma takiego demona, na jakiego zasłużył?

Julia Korus
Fot. Michał Filecki 
 
 
Który język obcy chciałbyś doskonale znać?
 
Naszą witrynę przegląda teraz 28 gości 

 
 
 
© 2009-2014 www.eSpinacz.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.
Pomoc przy aktualizacji serwisu - Coffeewebsite.pl